Text

Ostatnie dni wolności…

Minęło jak z bicza strzelił :( A tu jeszcze włącznie z dzisiaj 5 dni wolnego. Potem trzeba zapierdzielać :( Nie chcę :(

Video

i ja tam gdzieś w środku hasam!

Video

Zapętlony sen,
Oto za głęboka noc,
Oto zaplątany krok,
Nie mogę się zatrzymać,
Nie mogę się zatrzymać,
Zaplątany krok..

Loki - wizja dźwięku tak bardzo. <3

Photoset

A to sem ja :)

Photoset

Garść moich woodstockowych fotek :)

Text

Powroty

KOCHAM WOODSTOCK! <3 Wróciłam cała i zdrowa późnym wieczorem w niedzielę. Bilet poszedł w pizdu, bo przy milionie obecnych ludzi nie opłaca się jechać jak śledź w puszce w pociągu. Call of Rafał i wyjechałam z pola dopiero przed godziną 17:00. Na drodze nie obyło się bez problemów. Przejechaliśmy przez burzę, staliśmy w korku przez kilkanaście powalonych drzew… to był mój pierwszy festiwal, ale nie ostatni! Wiem już, czego się spodziewać, jak to wszystko wygląda na żywo. I jeśli za rok będą też zajebiste zespoły, jak w tym roku, to na pewno pojadę! Najbardziej wybawiłam się na Comie, Volbeat, Acidach (Kwasożłopach) i Enclose. Atmosfera w tych 4 dniach była super! Warto było zbierać kasę, jechać Pędzącą Kłodą, leżeć plackiem pod tropikiem z niemal codzienną migreną (sic!)… Nie rozumiem tego, że ktoś nie pojechał, bo to a tamto.. jeśli spraw nie krzyżuje siła wyższa, to wszystko da się zrobić!

Kto jedzie za rok? ;)

Video

Moje serce jest pełne miłości! :)

Przede mną wielki tydzień, trzymajcie ze mnie kciuki, żeby obyło się bez problemów :)

Laters, baby!

Text

Jutro

Niech już będzie jutro! Ale będzie super <3Martwię się tylko o pogodę w Kostrzynie, podobno ma prawie codziennie padać :c a to oznacza BŁOTO EVERYWHERE >.< i nie wiem czy mam kupić te przeklęte kalosze, czy nie.

A dzisiaj kosmetyczka, ostatnie zakupy i spotkanie z I. na mieście za niedługo :) pozytywnie.

Photo
Fajrant o 9 rano? Mogłabym tak codziennie&#8230;
Kawusia &lt;3

Fajrant o 9 rano? Mogłabym tak codziennie…

Kawusia <3

Video

Nietypowe promo 6 sezonu!! Super <3

#OcalBamona

Damon: To miejsce się rozpada, prawda?
Bonnie: Tak. Jestem pewna, że jest milion ludzi, z którymi wolelibyśmy być w tej chwili.
Damon: Przynajmniej kilka tysięcy.
Bonnie: Myślisz, że to zaboli?
Damon: Nie wie…

Kat: Co się właśnie stało?
Ian: Nie mam pojęcia.
Kat: Czy właśnie się nas pozbyto?
Ian: O nie, już raz zostałem zabity w serialu i nie tak to przebiega. To Vampire Diaries, przywrócą nas!
Kat: Ian, nie sądzę, że tylko się nas pozbyli. Całkowicie zdmuchnęli nas z powierzchni ziemi. I to wygląda na ostateczne. Coś ty narobił?! Co zrobiłeś?! Czy w tym sezonie zachowywałeś się jak dupek na planie?!
Ian: Nie, nic nie zrobiłem!
Kat: Nic?
Ian: Zachowywałem się bardzo dobrze. Bardzo. Podczas odcinka reżyserowanego przez Paula Wesley dałem najlepszy popis w swojej karierze. Poza tym, Paul mnie kocha i wykluczenie mnie z serialu zabiłoby go. Nigdy by do tego nie dopóuścił.
Paul: Czy to oznacza, że dostanę więcej pieniędzy?
Ian: A co z tobą, panno „Nie wyjdę ze swojej garderoby”?
Kat: To było tylko nieporozumienie, ze mną bardzo łatwo się pracuje.
Ian: Powiedz to Candice.
Kat: Jeśli mówisz o tym całym zajściu z kanapką to mamy to już za sobą.
Candice: Pomyślmy… Jeśli jedziesz ponad 30 kilometrów do swojego ulubionego sklepu z kanapkami, ponieważ robią tam najbardziej wyśmienite i idealne kanapki z indykiem, kupujesz i przed włożeniem do lodówki podpisujesz na całej długości „Kanapka Candice” to co to może znaczyć? Może: „Trzymaj swoje małe, zachłanne ręce z daleka od mojej kanapki”, Kat Graham?!
Kat: Teraz tylko się z tego śmiejemy.
Ian: Więc nie ma tu już dla nas miejsca. Jak to możliwe?
Nina: Czy jest mi smutno, że Ian i Kat odeszli? Oczywiście.
Operator: Nina, możesz przyjść na plan?
Nina: Jasne, momencik. Obydwoje są dla mnie bardzo ważni. Nie mogę sobie wyobrazić serialu bez nich. Ty!!! Hej, czy mógłby do mnie przyjść ktoś z działu konstrukcji? To będzie pasowało do mojej garderoby!
Ian: Nie mogliby pozbyć się nas z serialu, jest wiele osób, które nas uwielbiają – Zach, McQueen, Trevino. Są dla mnie jak bracia!
Michael: Jestem bardzo wstrząśnięty tym, że Ian odszedł. A słyszeliście o większym wątku Tylera w 6 sezonie? Myślę, że może to będzie Tyler i Elena…
Nina: Proszę, nie łączcie mnie z Trevino…
Steven: W serialu umarłem chyba z tysiąc razy i za każdym razem wracałem. Kat i Ian najwyraźniej nie mieli tyle szczęścia.
Nina: Hej, Zach, co o tym myślisz?
Zach: Fantastycznie. Mam zamiar surfować, mogę to zatrzymać? „Ciacho”. No na bank.
Kat: Masz rację, przecież wszyscy nas kochają.
Ian: No właśnie, wiem.
Kat: Myślę, że to dlatego pozbyli się nas.
Ian: Co? Czemu?
Kat: Spinoff!
Ian: Nasz własny serial!
Kat: Nasz własny serial! Tak!
Ian: Własny serial! To jedyne logiczne wyjaśnienie! Właśnie, dzwoń do JoMo, zobaczymy co on o tym myśli.
Kat: Hej Jospeh.
Joseph: Już za mną tęsknicie?
Kat: Och wiesz, że tak. Słuchaj, razem z Ianem chyba dostaniemy swój serial.
Joseph: Nie!
Ian: Tak, właśnie po to dzwonimy. Nie cieszysz się z nami?
Joseph: Zabiję was i każdego, kogo kiedykolwiek spotkaliście.
Ian: Hmm… Nie takiej odpowiedzi się spodziewałem.
Kat: Ok, chyba jesteś zajęty wiec nie będziemy przeszkadzać. Pozdrów Gilliesa.
Ian: I oglądaj nasz spinoff.
Kat: Nie wiem, czy dostaniemy własny serial. Chyba stało się – to koniec.
Ian: Po moim trupie. Teraz już tylko jedna rzecz może nas uratować – fani.
Kat: Fani. Racja, oni mogą nas uratować.
Ian: Kochamy was i liczymy na was.
Kat: Sprowadźcie nas do domu, jesteście naszą jedyną nadzieją.
Ian: Musicie narobić trochę hałasu. Sprowadzą nas do domu, chwyćmy się za ręce. Gotowa?
Kat: Myślisz, że to zadziała?
Ian: Nie wie…